Długo nie mogliśmy zasnąć, tak w nas buzowała adrenalina. Zaczęły mi się przypominać wszystkie najstraszniejsze horrory i ta postać przy szopie. A gdyby popsuł nam się samochód? A gdyby skończyła się benzyna? A gdyby… ? A gdyby naszych ciał ani samochodu już nigdy nie odnaleziono? Nawet by nie wiedziano gdzie nas szukać, bo mama Kuby wiedziała tylko do jakiego hotelu w jakiej miejscowości planujemy dotrzeć. Chyba mieliśmy tym razem dużo więcej szczęścia niż rozumu…
(ciąg dalszy nastąpi...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz